Tuż przed tym jak słońce schowało się za morskim horyzontem powstały te oto fotografie... Enjoy :)
czwartek, 29 września 2011
poniedziałek, 26 września 2011
A po przerwie...
Grzybowo... było zajebiście. Wszystkim serdecznie dziękuję za te miłe, niezapomniane chwile. Z niektórymi zapewne spotkamy się niebawem.
Pozowała: Ola
czwartek, 9 czerwca 2011
Analogowo, różnie a jednakowo
Różne sytuacje, różne scenerie, różne emocje... jedna wspólna cecha - nośnik obrazu - film (klisza), ale też różne negatywy :)
Start 66 + Rolei Retro
Praktica MTL5 + Kodak XT
Praktica MTL5 + ILFORD 1600 ISO
wtorek, 31 maja 2011
Wyróżnienie Photographic Society of America
I tak się stało, iż dnia dzisiejszego jedna z moich fotografii zdobyła tytuł HM - Honorable Mentions w corocznym konkursie Photographic Society of America :) Jest mi tym bardziej miło, iż mój obraz znalazł się wśród wielu przepięknych fotografii z całego świata. Moje zdjęcie, pośród kilkudziesięciu innych zostanie wydrukowane w wydaniu papierowym, w formie katalogu (prawdopodobnie). Poza tym czeka nas wernisaż w Kołobrzegu. Sześć innych moich fotografii zostało zaakceptowanych i weźmie udział w wernisażu i wystawie internetowej.
Jest mi niezmiernie miło a wszystkim pozostałym uczestnikom serdecznie gratuluję !
Dziękuję również Annie Sroce, która tak wspaniale użyczyła mi swojej osobowości i wizerunku na tym zdjęciu oraz ekipie "złodziejewskiej" - Fetyszowi i Złodziejce, bez których nie powstał by ten obraz. Pozdrawiam !
Jest mi niezmiernie miło a wszystkim pozostałym uczestnikom serdecznie gratuluję !
Dziękuję również Annie Sroce, która tak wspaniale użyczyła mi swojej osobowości i wizerunku na tym zdjęciu oraz ekipie "złodziejewskiej" - Fetyszowi i Złodziejce, bez których nie powstał by ten obraz. Pozdrawiam !
Oto wyróżniona fotografia a poniżej pozostałe zaakceptowane.
czwartek, 26 maja 2011
Suicide
Ot taki mały przerywnik w sesji mostowej :). Z przymrużeniem oka proszę potraktować. Jutro skok z mostu :)
Pozowała Moja Muza - Magda. Styl, pomysł i pstryk - ja :)
M O S To i Owo
Dzisiaj spod i znad mostu jutro z plaży...
Tak, złamane zasady, że krecha przez głowę ? No i co z tego - tak ma być, bo to moje, a mnie to nie przeszkadza. Pewien człowiek, bardzo mi duchowo bliski, powiedział kiedyś: "Nie przejmuj się stary, rób swoje, jak mają narzekać to i tak będą, najważniejsze, żeby się mówiło o twojej fotografii". Tego się trzymam i ciągle mam te słowa w głowie. To co widzicie patrząc na moje wizje i obrazy jest wasze. Jakiekolwiek emocje, mam nadzieję, wywołuję swoimi wyobrażeniami rzeczywistości. Najważniejsze dla mnie jest to, żebyście czuli cokolwiek oglądając moje fotografie. A jak jeszcze ktoś zatrzymuje się lub powraca do mojej fotografii to jestem wniebowzięty wtedy. Najgorsze są takie, przy których nie czuje się nic, bo bez emocji nie ma fotografii...
wtorek, 24 maja 2011
Portret Rodzinny (Family Portrait)
Sobotni dzień w spędzony w gronie bardzo sympatycznej rodzinki... Dziś monochrom jutro kolor (może).
środa, 18 maja 2011
Jezioro - dokładka
Już w weekend sesja rodzinna prawdopodobnie. Jak aura dopisze.
Tymczasem, jedno zapomniane z sesji nad jeziorem wrzucam...
Tymczasem, jedno zapomniane z sesji nad jeziorem wrzucam...
sobota, 14 maja 2011
Wiła. Służka Welesa. Nasze Mity. Dziedzictwo.
Na początku istniało tylko światło, bezkresne morze i krążący pod postacią łabędzia nad przepastną otchłanią bóg Świętowit. Bogu dokuczała samotność. Spostrzegł jednak na wodzie swój cień. Postanowił więc oddzielić cień i ciało związane z cieniem. W ten sposób powstali bogowie Swaróg i Weles.
Swaróg ze światła uplótł łódź i zamieszkał w niej, kołysząc się na falach. Weles zanurkował w głębiny i tam spędzał większość czasu. Jednakże obu bogom znudziła się monotonia morza i zapragnęli stworzyć stały ląd. Swaróg namówił Welesa, aby ten zanurkował aż na samo dno otchłani i przyniósł mu garść piasku. W czasie zbierania piasku Weles miał wypowiedzieć formułę z magicznych słów, która by zawierała ziarno współpracy. Weles miał wyrzec formułę "Z mocą Swaroga i moją". Weles dwukrotnie nurkował, ale nie mógł dosięgnąć dna bezkresnego morza. Dopiero przy trzeciej próbie, wypowiedziawszy poprawną formułę, udało mu się dosięgnąć dna otchłani i schwycić garść piasku. Jednakże Weles chciał stworzyć ziemię tylko dla siebie, więc kilka ziaren piasku ukrył w ustach.
Po wynurzeniu się Weles wyciągnął dłoń ku Swarogowi. Swaróg wziął z jego dłoni kilka ziaren piasku i rozrzucił po powierzchni wody. Piasek po zetknięciu z wodą zamieniał się w suchy ląd i rósł. Również ziarenka piasku w ustach Welesa zaczęły rosnąć. Weles zmuszony był do wyplucia pęczniejących ziaren. Tam gdzie splunął zaczęły piętrzyć się góry. Kolebka świata stworzona przez bogów była niewielka. Na tej niedużej wysepce dwaj bogowie ledwie się mieścili. Samolubny Weles postanowił sam zapanować nad światem i postanowił zepchnąć Swaroga do morza i utopić w otchłani. Kiedy tylko Swaróg zapadł w sen, Weles podniósł go i zaczął nieść go w kierunku brzegu. Ale gdy próbował zbliżyć się do brzegu, brzeg odsuwał się dalej w morze. Świat osiągał coraz to większe rozmiary w miarę tego, jak zdesperowany Weles niósł Swaroga do morza. W końcu zrezygnował.
Kiedy Swaróg obudził się, spostrzegł, że ląd się powiększył. Weles z radością przekazał mu wiadomość o tym, że świat stale się powiększa. Na początku obaj byli zadowoleni, ale Swaróg po pewnym czasie zaczął się niepokoić, że niebo stanie się zbyt małe i nie będzie zdolne dłużej przykrywać lądu. Mimo że podzielił się z Welesem swoim niepokojem, ten nie chciał go słuchać i niczym się nie przejął. Swaróg zaczął więc podejrzewać, że Weles coś przed nim ukrywa i stworzył pszczołę, którą wysłał na przeszpiegi. Pszczoła siadła cicho na ramieniu Welesa i śledziła jego poczynania. A Weles z morskich fal stworzył kozła i zaczął z nim rozmawiać. Śmiał się z głupiego boga Swaroga, który nie potrafi powstrzymać rozrastania się świata. Weles opowiedział kozłowi, że wystarczy kijem wyznaczyć wszystkie strony świata, aby ten przestał się rozrastać.
Kiedy pszczoła wróciła do Swaroga i opowiedziała mu, co słyszała, ten skręcił z fal i ze światła kij, wyznaczył nim wszystkie strony świata i rzekł "Wystarczy Ziemi". Świat przestał się rozrastać i stał się takim, jakim go dzisiaj widzimy. Bogowie popatrzyli na siebie i zaczęli się kłócić o panowanie nad niebiosami. Ale tego Świętowit nie mógł już ścierpieć. Zawołał Swaroga i Welesa do siebie i podzielił pomiędzy nich świat. Swaróg miał panować nad lądem, a Weles miał rządzić pod ziemią. W ten sposób krainy bogów zostały rozdzielone i Welesowi przypadła w udziale Nawia, kraina gdzie bóg mógł wypasać na łąkach dusze zmarłych ludzi. Swaróg zaś stał się bogiem ognia, słońca i ziemi.
(źródło: Wikipedia)
Niniejsza sesja jest "rozbiegówką" przed moim autorskim projektem, w hołdzie naszemu prawdziwemu dziedzictwu - Mitologia Słowiańska. Zapraszam do uczestnictwa w tym niecodziennym przedsięwzięciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































