wtorek, 13 maja 2014

Coś z życia

Ludzie.
Z życia wzięci. Emocje. Chwile zatrzymane na szkle czy plastiku. Łapać je to zaszczyt dla mnie prawdziwy.

Lepiej czy gorzej jest... to pojęcie względne.
Lepiej niż wczoraj ?
Tydzień temu ?
Gorzej niż w tamtym roku ?
A cóż to ?
Gdzie jest punkt odniesienia ?
Tam gdzie go posadzisz by wygodnie siedział, albo wcale
Nie ma go - tak jest bardziej neutralnie
Układ otwarty, nie zamknięty
Środowisko testowe życia
Ja obserwator
Swojego układu otwartego
Patrzę i uśmiecham się czasem lub łzę uronię
Gdy tak sobię obserwuję
Swój mały wielki świat.











środa, 7 maja 2014

Entropia i powstanie.

Śmierć i pieprzenie.
Narodziny i rozkład.
Co jest pomiędzy. To życie.
Jak wypełniam cykl, zależy tylko ode mnie.
Na siły wszechŚwiata nic nie poradzę.
Z instynktami walczyć można,
ale o wiele lepiej, jest żyć z nimi w zgodzie,
wytresować je, jak symbioty, zaakceptować.
Nie pluj w twarz siłom, których nie pojmujesz,
Pamiętaj, że koło istnienia domyka się zawsze,
A nigdy nie kończy.




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Baśń

Czemu nie pozwolić, by życie nieco baśniowym klimatem zostało zapełnione ? Czy to poprzez teatr, czy gry fabularne, książki czy jakiekolwiek wędrówki z wyobraźnią za kompana ?
Oderwijcie się choć na chwilę od tego kieratu, tego zwariowanego (nie)wesołego miasteczka, tego kręgu pracy i szarego życia. Chodźcie ze mną, na wędrówkę, dajcie dłoń i zróbcie pierwszy krok. Patrzcie wkoło, podziwiajcie, płaczcie ze wzruszenia, oddychajcie głęboko i świadomie. Nie bójcie się też zatrzymać czasami, tak zupełnie, zatrzymać nad pięknem. Niech wszystko inne odpłynie, zostaje chwila, TA chwila. No chodźcie, podajcie mi rękę, pozwólcie, że się przedstawię - na imię mi Baśń, wejdźcie do mojej krainy, jest bardziej prawdziwa niż wasze szare, przepełnione serialami, obowiązkami i pracą życie.
Nie bójcie się, śmiejcie się, płaczcie i podziwiajcie. Oto mój świat... Nie bójcie się patrzeć. Otwórzcie oczy. To baśniowe piękno jest wkoło...




środa, 9 kwietnia 2014

Granatowy Wiosenny Wiatr

Gdy nadchodzi 
Granatowy wiosenny wiatr
Niosąc ze sobą zapach gwałtowności
Robi się jakoś pusto w środku
Wywiewa z człowieka uśmiech i szczęście
Hulając po pustym wnętrzu śmieje się do siebie
Granatowy wiosenny wiatr
A gdy z pustki po hulającym wietrze wywianej
Kiełkować zaczną idee uczucia wiosenne i świeże 
Świat przed człowiekiem otworem staje
I zaprasza na wędrówkę i doznania nowe
Więc rozwijaj ramiona i ciesz się z życia
Jak drzewo liście swoje na słońce wystawiające
Tak i ty łap światło a w mroku oddychaj
I wiatr odnowy nasiona życia niosący
Nie będzie już dłużej pusty ni mroczny
Ten granatowy wiosenny wiatr...




Tak poza tym - zapraszam na strone: http://www.strzelecki.me



poniedziałek, 17 marca 2014

120 sposobów na odnalezienie centrum

Gdy tak chodzę po tych lasach, łąkach, bagnach i górach, nie chodzę bez celu. Ja po prostu szukam, szukam spokoju, wytchnienia sam nie wiem od czego (chyba od natłoku), szukam w końcu jedności. Jedności i centrum. Swojego centrum. Jedności w sobie i z sobą, bo bycie całością, istotą pogodzoną z sobą i całym wszechświatem to mój cel.
Stać pośrodku. Być częścia i być centrum. Być kimś i być nikim. Bogiem i nicością.
Być wszechświatem, jego częścia i całością.







poniedziałek, 10 marca 2014

Portret z Szuflady

Portret z Szuflady Wyciągam, Rozkładam i Prasuję
Czas Skrzynkę Wpomnień Rozciąć i Stare Klucze z Rdzy Oczyścić
Wyjrzeć Za Okno i Wylecieć z Naszyjnikiem w Ręku i Turbanem na Glowie
Zakrakać Trzy Razy i W Gęstwinie jasnej Zieleni Zniknąć

Witaj Przygodo.


sobota, 1 lutego 2014

W objęciach ciszy

Istnieją trzy rodzaje ludzi pod względem duchowości. Pierwszy typ to ludzie czynu - spełniają się doskonale w działaniu, aktywni, czyn jest dla nich formą medytacji, drugi to ludzie umysłu - przykładem tu jest Budda,  ludzie tego typu odnajdują się w medytacjach bezruchowych, potrafią godzinami siedzieć i rozmyślać. Trzeci to ludzie serca. Formą medytacji dla nich jest zachwyt, potrfią objąć drzewo, by poczuć z nim jedność, potrafią przypatrywać się zwięrzętom całymi godzinami, zakochują się w pięknie.

W każdym z nas jest mieszanka powyższych trzech typów, ale bardzo często, któraś z trzech cech medytacyjnych przeważa i powinniśmy wybrać właśnie ją, aby w danej chwili, danego dnia, udać się na poszukiwania samego siebie...

Oto jedna z moich licznych samotnych, poszukujących wędrówek:









środa, 18 grudnia 2013

Moja żona moja modelka (meine Ehefrau - meine Modelin)... no i moje coś tam.

Tak... myślę, iż to początek czegoś znacznie większego. A niech się dzieje... :) znów święta idą. A w przyszłym roku startujemy moi drodzy z kopyta poproszę. Wszyscy. Bez wyjątku. I proszę tego nie traktować jako kolejne noworoczne postanowienie, bo i ten rok okazał się przełomowy (jak i poprzedni zresztą i poprzedni też), tak, zmiany, zmiany, zmiany. Ale czym było by bez nich życie jak tylko nie pasmem powtarzających się sytuacji... A tak, nie dosyć, że czasem wszystko się powtarza to jeszcze przynosi za sobą wiatr zmian, pozytywnych miejmy Wszyscy nadzieję.





piątek, 25 października 2013

Pola... nie Raksa

Jak zwykle ostanio... totalny spontan (prawie). Znów chciałbym zdjęcia zacząć robic...