Każdy rejon górski obfituje w bogactwo legend i lokalnych podań. Karkonosze nie są od tej reguły wyjątkiem. Sam miałem okazję przekonać się o prawdziwości nie jednej z przypowieści o karkonoskim Duchu Gór, zwanym według jednej z legend, Liczyrzepą. wędrując pięknymi szlakami, czując na sobie jego porywisty oddech, czy słuchając jego szeptów odbijanych od skał, szemrzącym echem.
Aby dowiedzieć się nieco więcej o historii jego gór i usłyszeć magiczne opowieści o nim samym, polecam odwiedzić Karkonoskie Tajemnice w Karpaczu.
Jednak aby poczuć je na własnej skórze, polecam oczywiście wędrówki po szlakach, choć ciężko znaleźć te "mniej uczęszczane"... Uważam jednak, że nawet tysiące turystów, kolorowe ciuszki, gofry w schroniskach nie obedrą Karkonoszy z magii, która niezaprzeczalnie w nich drzemie.
piątek, 12 września 2014
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Sesja w słońcu
Niedzielne wczesne popołudnie. Ciepło lejące się z nieba, upstrzone śpiewem skowronków i szumem zbóż.
Tak było...
Tak było...
wtorek, 13 maja 2014
Coś z życia
Ludzie.
Z życia wzięci. Emocje. Chwile zatrzymane na szkle czy plastiku. Łapać je to zaszczyt dla mnie prawdziwy.
Lepiej czy gorzej jest... to pojęcie względne.
Lepiej niż wczoraj ?
Tydzień temu ?
Gorzej niż w tamtym roku ?
A cóż to ?
Gdzie jest punkt odniesienia ?
Tam gdzie go posadzisz by wygodnie siedział, albo wcale
Nie ma go - tak jest bardziej neutralnie
Układ otwarty, nie zamknięty
Środowisko testowe życia
Ja obserwator
Swojego układu otwartego
Patrzę i uśmiecham się czasem lub łzę uronię
Gdy tak sobię obserwuję
Swój mały wielki świat.
Z życia wzięci. Emocje. Chwile zatrzymane na szkle czy plastiku. Łapać je to zaszczyt dla mnie prawdziwy.
Lepiej czy gorzej jest... to pojęcie względne.
Lepiej niż wczoraj ?
Tydzień temu ?
Gorzej niż w tamtym roku ?
A cóż to ?
Gdzie jest punkt odniesienia ?
Tam gdzie go posadzisz by wygodnie siedział, albo wcale
Nie ma go - tak jest bardziej neutralnie
Układ otwarty, nie zamknięty
Środowisko testowe życia
Ja obserwator
Swojego układu otwartego
Patrzę i uśmiecham się czasem lub łzę uronię
Gdy tak sobię obserwuję
Swój mały wielki świat.
środa, 7 maja 2014
Entropia i powstanie.
Śmierć i pieprzenie.
Narodziny i rozkład.
Co jest pomiędzy. To życie.
Jak wypełniam cykl, zależy tylko ode mnie.
Na siły wszechŚwiata nic nie poradzę.
Z instynktami walczyć można,
ale o wiele lepiej, jest żyć z nimi w zgodzie,
wytresować je, jak symbioty, zaakceptować.
Nie pluj w twarz siłom, których nie pojmujesz,
Pamiętaj, że koło istnienia domyka się zawsze,
A nigdy nie kończy.
Narodziny i rozkład.
Co jest pomiędzy. To życie.
Jak wypełniam cykl, zależy tylko ode mnie.
Na siły wszechŚwiata nic nie poradzę.
Z instynktami walczyć można,
ale o wiele lepiej, jest żyć z nimi w zgodzie,
wytresować je, jak symbioty, zaakceptować.
Nie pluj w twarz siłom, których nie pojmujesz,
Pamiętaj, że koło istnienia domyka się zawsze,
A nigdy nie kończy.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Baśń
Czemu nie pozwolić, by życie nieco baśniowym klimatem zostało zapełnione ? Czy to poprzez teatr, czy gry fabularne, książki czy jakiekolwiek wędrówki z wyobraźnią za kompana ?
Oderwijcie się choć na chwilę od tego kieratu, tego zwariowanego (nie)wesołego miasteczka, tego kręgu pracy i szarego życia. Chodźcie ze mną, na wędrówkę, dajcie dłoń i zróbcie pierwszy krok. Patrzcie wkoło, podziwiajcie, płaczcie ze wzruszenia, oddychajcie głęboko i świadomie. Nie bójcie się też zatrzymać czasami, tak zupełnie, zatrzymać nad pięknem. Niech wszystko inne odpłynie, zostaje chwila, TA chwila. No chodźcie, podajcie mi rękę, pozwólcie, że się przedstawię - na imię mi Baśń, wejdźcie do mojej krainy, jest bardziej prawdziwa niż wasze szare, przepełnione serialami, obowiązkami i pracą życie.
Nie bójcie się, śmiejcie się, płaczcie i podziwiajcie. Oto mój świat... Nie bójcie się patrzeć. Otwórzcie oczy. To baśniowe piękno jest wkoło...
Oderwijcie się choć na chwilę od tego kieratu, tego zwariowanego (nie)wesołego miasteczka, tego kręgu pracy i szarego życia. Chodźcie ze mną, na wędrówkę, dajcie dłoń i zróbcie pierwszy krok. Patrzcie wkoło, podziwiajcie, płaczcie ze wzruszenia, oddychajcie głęboko i świadomie. Nie bójcie się też zatrzymać czasami, tak zupełnie, zatrzymać nad pięknem. Niech wszystko inne odpłynie, zostaje chwila, TA chwila. No chodźcie, podajcie mi rękę, pozwólcie, że się przedstawię - na imię mi Baśń, wejdźcie do mojej krainy, jest bardziej prawdziwa niż wasze szare, przepełnione serialami, obowiązkami i pracą życie.
Nie bójcie się, śmiejcie się, płaczcie i podziwiajcie. Oto mój świat... Nie bójcie się patrzeć. Otwórzcie oczy. To baśniowe piękno jest wkoło...
środa, 9 kwietnia 2014
Granatowy Wiosenny Wiatr
Gdy nadchodzi
Granatowy wiosenny wiatr
Niosąc ze sobą zapach gwałtowności
Robi się jakoś pusto w środku
Wywiewa z człowieka uśmiech i szczęście
Hulając po pustym wnętrzu śmieje się do siebie
Granatowy wiosenny wiatr
A gdy z pustki po hulającym wietrze wywianej
Kiełkować zaczną idee uczucia wiosenne i świeże
Świat przed człowiekiem otworem staje
I zaprasza na wędrówkę i doznania nowe
Więc rozwijaj ramiona i ciesz się z życia
Jak drzewo liście swoje na słońce wystawiające
Tak i ty łap światło a w mroku oddychaj
I wiatr odnowy nasiona życia niosący
Nie będzie już dłużej pusty ni mroczny
Ten granatowy wiosenny wiatr...
Tak poza tym - zapraszam na strone: http://www.strzelecki.me
poniedziałek, 17 marca 2014
120 sposobów na odnalezienie centrum
Gdy tak chodzę po tych lasach, łąkach, bagnach i górach, nie chodzę bez celu. Ja po prostu szukam, szukam spokoju, wytchnienia sam nie wiem od czego (chyba od natłoku), szukam w końcu jedności. Jedności i centrum. Swojego centrum. Jedności w sobie i z sobą, bo bycie całością, istotą pogodzoną z sobą i całym wszechświatem to mój cel.
Stać pośrodku. Być częścia i być centrum. Być kimś i być nikim. Bogiem i nicością.
Być wszechświatem, jego częścia i całością.
Stać pośrodku. Być częścia i być centrum. Być kimś i być nikim. Bogiem i nicością.
Być wszechświatem, jego częścia i całością.
poniedziałek, 10 marca 2014
Portret z Szuflady
Portret z Szuflady Wyciągam, Rozkładam i Prasuję
Czas Skrzynkę Wpomnień Rozciąć i Stare Klucze z Rdzy Oczyścić
Wyjrzeć Za Okno i Wylecieć z Naszyjnikiem w Ręku i Turbanem na Glowie
Zakrakać Trzy Razy i W Gęstwinie jasnej Zieleni Zniknąć
Witaj Przygodo.
Czas Skrzynkę Wpomnień Rozciąć i Stare Klucze z Rdzy Oczyścić
Wyjrzeć Za Okno i Wylecieć z Naszyjnikiem w Ręku i Turbanem na Glowie
Zakrakać Trzy Razy i W Gęstwinie jasnej Zieleni Zniknąć
Witaj Przygodo.
sobota, 15 lutego 2014
sobota, 1 lutego 2014
W objęciach ciszy
Istnieją trzy rodzaje ludzi pod względem duchowości. Pierwszy typ to ludzie czynu - spełniają się doskonale w działaniu, aktywni, czyn jest dla nich formą medytacji, drugi to ludzie umysłu - przykładem tu jest Budda, ludzie tego typu odnajdują się w medytacjach bezruchowych, potrafią godzinami siedzieć i rozmyślać. Trzeci to ludzie serca. Formą medytacji dla nich jest zachwyt, potrfią objąć drzewo, by poczuć z nim jedność, potrafią przypatrywać się zwięrzętom całymi godzinami, zakochują się w pięknie.
W każdym z nas jest mieszanka powyższych trzech typów, ale bardzo często, któraś z trzech cech medytacyjnych przeważa i powinniśmy wybrać właśnie ją, aby w danej chwili, danego dnia, udać się na poszukiwania samego siebie...
Oto jedna z moich licznych samotnych, poszukujących wędrówek:
W każdym z nas jest mieszanka powyższych trzech typów, ale bardzo często, któraś z trzech cech medytacyjnych przeważa i powinniśmy wybrać właśnie ją, aby w danej chwili, danego dnia, udać się na poszukiwania samego siebie...
Oto jedna z moich licznych samotnych, poszukujących wędrówek:
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































